sobota, 8 marca 2014

"She and He- Two different worlds, but no longer so foreing" - Part five


   Ubrałam się w zwyczajne rzeczy, a Harry cały czas czekał na mnie na dole. Swoje długie, brązowe włosy upięłam w luźnego koka na czubku głowy.
-Harry gdzie mnie zabierasz.?- Spytałam ciekawa, Loczek uśmiechnął się do mnie.
- Gdzieś.- Odpowiedział nadal rozbawiony.
-No, skarbie nie dąsaj się.- Rozpoznał po mojej mimice twarzy, że chcę dokładnie wiedzieć gdzie jest to GDZIEŚ.
- Żadnych, kurwa skarbie.!- Wypowiedziałam swoje słowa i sama byłam zaskoczona, że, aż tak dużo było w nich jadu i, że zdołał mnie w przeciągu kilku sekund wyprowadzić z równowagi.
-No dobrze, kochanie.- Uśmiechnął się do mnie zadziornie. Dobrze wiedział, że wyprowadzi mnie to z pantałyku, ale ciągnął tą gierkę dalej.
-Jeszcze raz mnie tak nazwiesz, a obiecuje ci, że nie będzie z tobą dobrze.- Wypowiedzenie groźby przyszło mi niezmiernie łatwo, z czego była dumna. Byłam pewna, że moja odwaga, spowodowana była falą wściekłości.
- No już dobrze, nie denerwuj się. - Starał się mnie opanować, a jego głupi uśmieszek nie schodził z twarzy, co mnie cholernie irytowało.
-Harry wyjdź. - Wskazałam ręką na drzwi, a kędzierzawy ze zdziwionym wyrazem twarzy, wpatrywał się we mnie.
-Nie słyszałeś.? Wyjdź.- Ryknęłam.
-Ej, no dobra. Przepraszam. Już nie będę cię tak nazywać, jeżeli ci się to nie podoba.- Przeprosił. Wpatrywałam się w niego jeszcze przez chwilę.
-okej.- Wypuściłam powietrze z płuc.
- Gotowa.?- Spytał, uśmiechając się do mnie i szczerze muszę przyznać, że jego uśmiech był szczery. Odwzajemniłam go.
-Masz piękny uśmiech- Skomplementował, a ja czułam jak róż wkrada się na moje poliki.
- Dziękuję- Odpowiedziałam bardziej piskliwym głosem niż miałam w zamiadrzu.
 Podróż z Harrym przeminęła zabawnie i miło. Nawzajem opowiadaliśmy sobie kawały i wycinaliśmy różne żarty podczas drogi. Po nie całych trzech godzinach dojechaliśmy na jakieś pustkowie. Kędzierzawy zatrzymał się przy żwirowej drodze i jak na dżentelmena przystało wysiadł z auta i szybko okrążył go i otworzył mi drzwi.
-Harry, daleko jeszcze.?- Zrzędziłam, ale po 20-stu minutowym spacerze, moje nogi odmawiały posłuszeństwa, a szczególnie dla tego, że małe kamyczki co chwilę wbijały się w cieką  podeszwę mojego buta.
-Już nie daleko. - Odpowiedział, idąc dalej.  Po kilku chwilach dotarliśmy na łąkę. Zaraz za Harrym usiadłam przy wysokim dębię, który rzucał swój cień na nas. Rozejrzałam się i widok zabrał mi dech w piersiach. Wokół dębu, przy,  którym się znajdowaliśmy rozchodził się pas, pięknej, zielonej trawy i niezliczonej ilości przeróżnych kwiatków. Nieco dalej zauważyłam coś na typ jeziorka lub stawu, niebieska woda spływała z niewielkiego wodospadu. Ptaki nad nami grały swoją muzykę i po za ich piękną muzyką i lekkim czerwcowym wiaterkiem nie słyszałam nic. Było niesamowicie.
- Mam jedzenie. - Moje widoki  Przerwał Harry, drapiąc się w zakłopotaniu w szyje.
-Zrobiłeś piknik.?- Spytałam, niedowierzając, a moje kąciki ust uniosły się ku górze.
- To coś złego.? - Podniósł pytająco prawą brew.
-Nie, oczywiście, że nie.- Zaśmiałam się, a chłopak po chwili zawtórował mi.
-Po prostu się nie spodziewałam. - Dodałam po chwili, opanowując śmiech.
- Widzisz nie jestem taki zły, jak się wydaje. - Loczek wepchnął do buzi czekoladową babeczkę, ja zdecydowałam się na orzechowe ciasteczko.
- Zagrajmy w 21 pytań.- Zaproponował chłopak, przerywając ciszę. Przeżułam resztki ciastka orzechowego i niepewnie skinęłam głową.
-Dobrze.
-Ja pierwszy.- Uśmiechnął się.
- Masz chłopaka.?
-N-Nie- Nie chętnie odpowiedziałam. Chłopcy to nie był zbyt dobrze znany mi temat, zawsze w szkole postrzegana byłam, jako 'Kujon' co w sumie mi nie przeszkadzało. Nie jestem żadną Bogurodzicą, bo tak jak każdy miałam swoje przewinienia, ale książki to była taka moja mała odskocznia od wszystkiego, od świata realnego. Lubiłam zatracać się w literackim świecie, nawet nauczycielka od *Angielskiego radziła mi, abym obrała taki kierunek studiów..
- Co chcesz robić po wakacjach.? Twoja mama coś wspominałam, że na studia idziesz.
-Tak idę, a ty.?- W końcu to ja zadałam mu pytanie.
- Na jaki kierunek.?- Kompletnie zignorował moje pytanie.
-Architektura, a ty, co robisz, to znaczy czym się zajmujesz.? - Sama nie wiedziałam czy powinnam znać odpowiedź na to pytanie, ale moja ciekawość wzięła górę i zanim to przemyślałam, słowa same wyszły z ust.
- Pracuję, jako instruktor. Samoobrony..- Odpowiedział. Zaczęliśmy opowiadać o sobie trochę rzeczy i dowiedziałam się, że Harry ma 20 lat i kilka historii o jego bójkach, za każdym razem kiedy o nich opowiadał z niesmakiem wykrzywiałam twarz. Nagle zaczął padać deszcz, a raczej ulewa. W pośpiechu składaliśmy koc, nie dbając o to czy jest równo. Wsiedliśmy do auta i we dwoje byliśmy przemoknięci do suchej nitki.
-Londyńska pogoda, buu.- Zaczęłam trząść się z zimna.
-Nie będziemy teraz w tą ulewę wracać, bo do Londynu mamy 3 godziny, ale jest tu niedaleko motel.- Kędzierzawy ruszył autem i tak jak zapowiadał, po małym upływie czasu, zatrzymaliśmy się na parkingu przed motelem. 
                                                                      ***                        
Harrym meldował nas do hotelu, a miły recepcionista posłał mi ciepły uśmiech, który odwzajemniłam. Loczek zapłacił też i za mnie, za co urządziłam małą scenkę, że mogę zapłacić za siebie, lecz chłopak stojący za ladą wziął kartę od Harrego, a mi posłał spojrzenie typu 'Co miałem zrobić.?' 

                                                     *Perspektywa Harrego*

Było już grubo po jedenastej, a deszcz ani na trochę nie zmniejszył swojej siły, do tego rozpętała się wielka burza. Biały blask, pojawił się na czarnym niebie, wydając Charakterystyczny dźwięk. Postanowiłem sprawdzić co u April. Wstałem ze swojego łóżka i po cichu udałem się hotelowym korytarzem do jej pokoju. Hotel nie był 5 gwiazdkowy, ale jak na takie odludzie to było już coś. Wszedłem jak najciszej do jej pokoju. Zerknąłem na łózko, które było puste, na kołdrze były ślady, które wskazywały, że tam była. Czy ona uciekła.?- To pytanie nie dawało mi spokoju. Kiedy kolejny piorun 'uderzył' usłyszałem cichy szloch, rozejrzałem się po jej niewielkim pokoju i zauważyłem ją, siedziała oparta o ścianę w koncie, kolana przyciągnięte miała do swoich oczu, jej szloch pogłębiał się za każdym uderzeniem pioruna. Jak błyskawica dostałem się do niej i kucnąłem przy niej.
-Ej, mała jest już dobrze.- Starałem się ją uspokoić swoim milutkim głosikiem, lecz dziewczyna nie zareagowała.
-Dan, nie zostawiaj mnie.- Wymruczała przez szloch. Nie wiedziałem kim był ten Dan i dlaczego mnie za niego brała.
- Co się dzieje.?- Spytałem ponownie miłym głosem, a drobna brunetka owinęła swoje ramiona wokół mojej szyi, odwzajemniłem jej gest i podniosłem ją i zaniosłem do jej łóżka w stylu 'Panny Młodej' Dziewczyna wtuliła się w zagłębienie pomiędzy moją szyją, a obojczykiem, nie przestając szlochać i wypowiadać imię 'Dan'. Położyłem ją delikatnie na łóżku i przykryłem kołdrą. Szyję miałem mokrą od jej łez.
-D-Dan, zostaniesz ze mną.? - Spytała z przerwami od szlochania. Nie miałem pojęcia o co jej chodziło, ale potrzebowała chyba kogoś, kto by ja przytulił czy coś, tak mi się wydaje. Położyłem się koło niej, a ona od razu mocno się do mnie przytuliła, zrobiła to tak, jak by ostatni raz miała to zrobić.
-Kocham cię, Dan.- Wymruczała i zasnęła  Przez prawię całą noc zastanawiałem się kim był Dan i dlaczego mnie za niego wzięła, dlaczego powiedziała, że go kocha.? Próbowałem przypomnieć sobie czy podczas naszej gry, coś o nim wspominała, ale jak zapytałem o chłopaka, odpowiedziała, że go nie ma.
                                                       *Perspektywa April*
Obudziłam się, objęta przez Harrego, a nasze nogi były złączone ze sobą, natychmiast od niego odskoczyłam, a wydarzenia wczorajszej nocy uderzyły mi do głowy. Z jednej strony było mi głupio, a z drugiej byłam na siebie zła, że wpadłam w histerię i to akurat kiedy musieliśmy być na 'Pikniku'
- Jak się czujesz.?- Spytał chłopak z poranną chrypką.
-Dobrze, a ty.?- Chciałam zmienić temat i nie wracać do wczorajszej nocy.
- Jest okej, ale wczoraj, no wiesz zdarzyło się coś.?- Zakłopotany podrapał się po szyi, po czym zmierzwił ręką swoje włosy.

Nauczycielka Angielskiego- Ponieważ akcja dzieje się w Londynie, językiem oficjalnym jak wiecie jest Angielski.
                                         *Czytasz= Komentujesz.
_________________________________________________________________________________
Na dziś tyle, wiem, że zawiodłam po całej linii, ale wybaczcie ostatnio mam 'małe' (czyt. DUŻE) problemy. Było mi miło przeczytać 3 komentarze pod poprzednią częścią. Za co wam Bardzo Dziękuję jeżeli jest coś co się wam nie podoba czy coś to piszcie w komentarzu, a ja postaram się zmienić to co wam się nie podoba. Bardzo was proszę, żebyście zostawili komentarz po sobie, jeżeli przeczytacie, bo bardzo mnie to motywuje i jednocześnie cieszy. Jeżeli czytasz pozostaw po sobie zwykłą kropkę, byle co, żebym wiedziała, że czytasz. Jest jeszcze jedna sprawa, jeżeli macie swoje blogi, możecie zostawić linka do nich, a ja na pewno w najbliższym czasie do nich zajrzę.
A teraz mini zagadka.
Ile liter ma alfabet.?
- 7, bo A-L-F-A-B-E-T
Taa wiem, że głupie, ale coś musiałam dodać.
Kocham was xx

7 komentarzy:

  1. Mam pewną prośbę. Mianowicie, nie pisz tak ".?", bo wystarczy tylko znak zapytania ;D Ogólnie trochę więcejopisów uczuć, by akcja nie działa się zbyt szybko. Dwa-trzy zdania opisu każdej rzeczy i już jest lepiej. Życzę weny <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taa wiem to takie mój beznadziejny nawyk, staram się tego unikać, ale czasem nie wychodzi. Co do tych opisów, wiem, że wszystko się działo krótko, ale dostałam karę i musiałam szybko go napisać i dlatego to było takie krótkie. Dziękuję za twój komentarz ♥

      Usuń
  2. Twoje opowiadania są niesamowite! Czekam z niecierpliwością na następne :) Życzę weny <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojeju Dziękuję ♥ Naprawdę wiele to dla mnie znaczy ♥

      Usuń
  3. zarąbiste.
    aww
    czekam na kolejny rozdział.
    weny.
    Zapraszam do mnie
    http://fanfiction-harry-styles.blogspot.com/
    http://the-black-side-of-darkness.blogspot.com/
    http://fighter-zaynmalik.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję ♥ Na pewno wpadnę do ciebie ♥

      Usuń
  4. Kiedy następne ??? czekam i czekam ... to takie świetne że nie mogę się doczekać :D

    OdpowiedzUsuń