sobota, 1 marca 2014

"She and He- Two Different worlds, but no longer so foreing" - Part Four

 - Co tu robisz.?- Spytałam szokowana.
- Przyszedłem po ciebie, skarbie- Uśmiechnął się zadziornie, co bardzo mnie irytowało, w ogóle to cały ON  mnie irytował.
                                          *** Perspektywa Harr'ego***
Stałem oparty o framugę drzwi i ze swoim zadziornym uśmieszkiem wymalowanym na twarzy , wpatrywałem się w brunetkę. Byłem w stu procentach pewny, że irytowało ją moje zachowanie, a zmarszczka formująca się na jej czole upewniła mnie w tym. Sam nawet nie wiem co tu robiłem. Zdziwiło mnie, że April nie wpakowała mi się do łóżka jak inne dziewczyny. Wczorajsza sytuacja wybiła mnie z pantałyku, chyba każdy zrozumiał, że chciałem, żeby mnie pocałowała, ale w USTA, nie w policzek, każda dziewczyna jaką poznałem sama wpijała się w moje usta, nawet nie musiałem prosić, ale April była z tej grupy "nie dostępnych" czego nie będę ukrywać, że podniecało mnie to bardziej.
- Ubieraj się.- wszedłem do środka, a w domu panowała głucha cisza, po za odgłosami z tv. Patrzyła się na mnie z wielkim szokiem.
-P-Po co.?- Zająknęła się. Powiedziała tak cicho, że przez kilka sekund ogarniałem co powiedziała. Przybliżyłem się do niej, tak, że stałem twarzą w twarz z nią, pomiędzy nami było zaledwie kilka minimetrów odległości, a jej ciężki oddech wyczuwałem na swojej szyi.
-Czy ty się mnie boisz.?- Spytałem. Dziewczyna zaśmiała się nerwowo.
-N-Nie- Odpowiedziała patrząc w swoje buty. Jej zająknięcie było dla mnie odpowiedzią, co szczerzę muszę przyznać, że zdziwiło mnie, a nawet szokowało.
-Czemu się mnie boisz.?- Spytałem najmilszym głosem na jaki było mnie stać. Dwoma palcami podniosłem jej brodę, tak aby patrzyła na mnie.
                                              ***Perspektywa April***
Wpatrywałam się w jego szmaragdowe tęczówki i powoli w nich odpływałam. Przeniosłam swój wzrok na jego malinowe usta, które zwilżył koniuszkiem języka. wpatrywał się we mnie, a ja w niego. Oczekiwał odpowiedzi na pytanie, na które ja sama nie znam odpowiedzi.  To był kompletny haos, faktem było, że bałam się go, ale nie zawsze. W jednej chwili był dla mnie miły, a kiedy powiedziałam coś, co sama nie wiedziałam, że go urazi, on zmieniał kolor swoich tęczówek, zaciskał pięści, złączał ze złości brwi w jedną prostą linię, a linia jego szczęki była bardzo zaostrzona, same jego oczy  wbudzały strach. Zdecydowanie wolałam jego słodkie dołeczki kiedy się uśmiechał, wolałam jego szmaragdowe oczy, albo wydymane malinowe usta.
-Ja się ciebie nie boje.- Odpowiedziałam bardziej pewniej, unikając jego wzroku. Wiedziałam, że kiedy spojrzę na jego zielone jak największe szmaragdy oczy, stracę pewność siebie i odwagę do okłamywania go.
- Możesz mi powiedzieć co robię źle. - Zaproponował. Tak bardzo pragnęłam wygarnąć mu wszystko, ale to tylko JA, swoją odwagę mam w myślach, lecz nie umiem pokazać jej na światło dzienne.
-A wiesz co jest najlepsze.?- Spytani ni stąd ni z owąt,
-Co.?- Spytałam, byłam ciekawa co kryje  ten jego uśmieszek, ale jedyne co byłam pewna to, to, że nie jest to nic dobrego.
-To, że jesteś moja.- Prychnęłam.
-Ale Harry..-przerwał mi lokers.
- Spotykaj się ze mną przez miesiąc, zobaczysz jaki jestem. Nie będę cię zmuszać do całowania i tych bardziej intymnych rzeczy. Po prostu będziemy spędzać ze sobą czas.- Jego ton głosu podchodził bardziej do błagalnego, a jego zadziorny uśmiech, zniknął jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.
-Ale..- kolejny raz mi przerwał.
-To tylko miesiąc, Al.- Jego twarz przybrała Smutny wyraz, chłopak zrobił minę smutnego szczeniaczka. Nawet skrócił moje imię.
-Niech będzie, ale żadnych spraw związanych z łóżkiem.- Ostrzegłam.
-Jasne.- odpowiedział, uśmiechając się, przy czym pokazując rząd perłowo-białych zadbanych zębów.

                                                         Czytasz= komentujesz ;)
___________________________________________________________________________________
Rozdział krótki ;c Wybaczcie, ale obiecuje, że akcja się rozkręci :D
Miło też by mi było gdybyście komentowali.
                                                                            


                                                musiałam to dodać xDD

 
 
Rozdział nie sprawdzany, więc wybaczcie błędy. Rozdziały mogą się nie pojawiać codziennie (tak jak zawsze) ponieważ mam coś z netem -_- i jakimś cudem udało mi się wejść i napisać + dodać gifa xDD
Liczę na komentarze. Kocham was xx ♥♥

3 komentarze:

  1. haos-chaos jakby co. Ogólnie to dobrze. Musisz sobie wyrobić styl i w ogóle, ale to trochę potrwa. Staraj się unikać powtórzeń ;D Życzę weny <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajne !!!!!! Czekam na next !!!
    + jak chcesz wpadaj do mnie na :http://another-niallhoran-ff.blogspot.com/
    http://immortality-harrystyles-ff.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń